O świeżości marek i nie tylko...
blog | en | menu
Growth Hacking. Co o tym wiesz?

Growth Hacking. Co o tym wiesz?

,

Opublikowano: 04.10.2016 // jjack

To podobno jedna z najbardziej poszukiwanych profesji na rynku, przynajmniej w hermetycznym świecie amerykańskiej doliny krzemowej. Podobno każdy szanujący się Start-Up powinien jednego zatrudnić. Podobno to połączenie kilku dziedzin wiedzy w jedną, nowatorską i niezwykle skuteczną.

A jak jest naprawdę?

Growth Hacking jako pojęcie pojawił się na początku drugiej dekady nowego millenium, a jako jego autora Wikipedia wskazuje Seana Ellisa, znanego między innymi ze zbudowania potęgi DropBoxa. Temin ten powstał niejako z braku innego określenia na dążenie do tego, co znajdowało się w centrum zainteresowania marketerów związanych z rozwijaniem technologicznych Start-Up’ów. Mianowicie, tytułowego wzrostu (ang. growth).

Pomimo szumu związanego z Growth Hackingiem i upowszechnienia technik, jakie stosuje się przy jego wykorzystaniu, trudno ustalić jedną, wspólną definicję tego pojęcia. Można jednak dość precyzyjnie określić, czym powinien charakteryzować się sam Growth Hacker.

Andrew Chen definiuje taką osobę, jako hybrydę marketera z programistą, a samemu procesowi bliżej do inżynierii, niż do robienia reklamy. Dan Martell mówi, że to raczej odpowiedni “mindset”, niż zestaw umiejętności. Wszyscy zgodnie przyznają, że cechą wspólną Growth Hackerów jest twórcze połączenie ścisłego podejścia (analizy danych, statystyki, zrozumienia mechanizmów i języków programowania) ze starą, dobrą kreacją i strategicznym podejściem.

Klasycznym przykładem wykorzystania takiego podejścia jest Case Study Airbnb. W roku 2010 ta ówcześnie nieduża platforma wymiany akomodacji jednym prostym sposobem drastycznie powiększyła swoją bazę użytkowników. Jak? Zintegrowała własną funkcjonalność, czyli dodawanie ogłoszeń o mieszkaniach, z istniejącą już gigantyczną platformą ogłoszeniową Craigslist. Nota bene, bez żadnej zgody na takie działanie. Po prostu zaprogramowali bota, który kopiował treści zamieszczane na ich stronie i powielał je na większą platformę. W dużej mierze przyczyniło się to do obecnego rozwoju firmy, będącej jednym z największych Start-Up’ów na świecie.

Znacie jeszcze jakieś zastosowania Growth-Hackingu? Szukamy w szczególności zastosowań growth hackingu przy pozyskiwaniu fanów oraz rozszerzaniu zasięgu, a także pozyskiwaniu ledów. Growbots, Rightello, FastTony, czy coś jeszcze przychodzi Wam do głowy?

Komentarze

komentarzy